My favourite fall/autumn lipsticks

aaaaaaaaaaaaaaaaa

Hello everyone, I hope you’re all good! Since it started getting cold already, leaves got all colorful and pumpkin spice lattes are back again it’s time for autumnal colours in makeup as well. That is, toned down shades, lots of browns, greys and in case of lipsticks – burgundy, mauves, browns and nudes. Here are my favourite picks for this time of the year!

1. Kiko Velvet Mat – Satin Lipstick in 613
Kiko Velvet Mat – Satin Lipstick in 613

This is my perfect everyday toned down pink “your-lips-but-better” shade for fall. It’s not a typical matte lipstick –  not particularly long-lasting, not drying at all, very smooth in application and with a satin finish. You can apply it easily on the go without a mirror (and for me thats very important since I’m running late all the time…) and even though it’s a drugstore-priced product the packaging is sleek and pretty. It also smells very similar to MAC lipsticks and I guess we all love this vanilla scent!

Kiko Velvet - Mat Satin Lipstick in 613
Kiko Velvet – Mat Satin Lipstick in 613 lip swatch
2. Maybelline The Elixir in 025 Mauve Mystique
Maybelline Elixir in 025 Mauve Mystique
Maybelline The Elixir in 025 Mauve Mystique

Maybelline’s The Elixir is something between a lipgloss and a liquid lipstick. It is more opaque and less shiny than lipglosses but not long lasting and drying like liquid lipsticks. I love everything about this one – from a beautiful shade itself, through great formula to a cute packaging with a very practical applicator. Mauves like this are perfect for fall especially for everyday use, but I also pop it on the lips for a night out when wearing purple-black smoky eyes. Unfortunately these are not available in Poland so I have only one shade that my friend brought me from her trip to the US.

Maybelline The Elixir in 025 Mauve Mystique lip swatch
Maybelline The Elixir in 025 Mauve Mystique lip swatch
3. Chanel Rouge Allure in 124 Ambigue
Chanel Rouge Allure in 124 Ambigue
Chanel Rouge Allure in 124 Ambigue

I love this one. Like seriously, I love it. And even though it’s not new in my collection I don’t think I will let it go ever. The shade is a bronzy-nude with purple undertones (it’s not visible in the picture but it has purple shimmer) and it’s from Chanel’s limited edition from I guess 2013 but you can still purchase it on Chanel website and in some Sephoras. The color is subtle and elegant, and so is the oh-so-fancy packaging with double Cs engraved on the bottom and unusual way of opening. I’m a big fan of Chanel makeup and simple elegance that it represents.

Chanel Rouge Allure in 124 Ambigue
Chanel Rouge Allure in 124 Ambigue lip swatch

And here another picture of it since in the closeup it looked way more pink than in reality:

chanel2ed
Chanel Rouge Allure in 124 Ambigue lip swatch. The picture is not retouched to show the real shade.
4. Revlon Colorstay Moisture Stain in 001 India Intrigue
Revlon Colorstay Moisture Stain in 001 India Intrigue
Revlon Colorstay Moisture Stain in 001 India Intrigue

Although it doesn’t say in the name, Revlon’s Colorstay Moisture Stains are in fact liquid lipsticks, released before all the hype for those. I have four shades of these and my favourite as well as the one I choose for fall is India Intrigue. It’s a toned down fuchsia with noticeable purple undertones. It might seem to be a little too bright for fall but I promise it isn’t! I have to admit it’s a bit of a pain to apply and you really need to work it into your lips, it’s not a quick to apply swipe-and-go gloss, but the effect is worth it and eye-catching. It dries into a glossy finish that stays put for a long time and will not wear off unless you eat or drink (a lot) and after that the stain will still be remaining and impossible to remove unless you use a makeup remover. Except all this, I also love the names these stains have that an avid traveller like me cannot resist (I have the mentioned one and Parisian Passion, Shanghai Sizzle and Rio Rush).

Revlon Colorstay Moisture Stain in India Intrigue
Revlon Colorstay Moisture Stain in 001 India Intrigue lip swatch
5. Clinique Chubby Stick Intense in 08 Grandest Grape
Clinique Chubby Stick Intense in 08 Grandest Grape
Clinique Chubby Stick Intense in 08 Grandest Grape

The second high end product on my list is Clinique Chubby Stick in Grandest Grape. This bold but still wearable shade, even in the daytime, is a perfect burgundy-ish shade for fall, a bit similar to a red wine stain. The formula is moisturizing and it has a creamy, balmy texture that is an advantage on the colder days when lips tend to get a bit dry. For some reason on my lips it doesn’t look as dark as on other people – I have no idea why!

Clinique Chubby Stick Intense in 08 Grandest Grape
Clinique Chubby Stick Intense in 08 Grandest Grape

What are your favourite lipsticks and glosses for fall?

[PL]

Moje ulubione szminki na jesień

Skoro za oknem już zimno, liście nabrały kolorów, a pumpkin spice latte wróciły do Starbucks’a przyszedł również czas na jesienne kolory w makijażu. Uwagi domagają się stonowane kolory, brązy, szarości, a w przypadku pomadek – burgund, przydymione fioletowe róże, brązy i odcienie typu “nude”. Poniżej zobaczycie moich ulubieńców na jesień.

1. Kiko Velvet Mat – Satin Lipstick w kolorze 613

Jesienią jest to mój ulubiony stonowany róż na co dzień, trochę jak naturalny kolor ust, ale lepszy. Nie jest to typowa matowa szminka – nie utrzymuje się specjalnie długo na ustach, nie wysusza ich, gładko się aplikuje i ma satynowe wykończenie. Można ją nakładać bez patrzenia w lusterko co jest dla mnie olbrzymią zaletą, bo zawsze jestem wszędzie spóźniona… Mimo że jest to produkt w cenie drogeryjnej, opakowanie jest ładne i eleganckie. Pachnie bardzo podobnie do pomadek MAC, a kto nie kocha tego cudownego waniliowego zapachu!

2. Maybelline The Elixir w kolorze 025 Mauve Mystique

The Elixir firmy Maybelline jest czymś pomiędzy błyszczykiem a płynną pomadką. Jest mniej przezroczysty i błyszczący niż typowy błyszczyk, ale jednocześnie mniej napigmentowany, nie utrzymuje się długo na ustach i nie wysusza ich. Podoba mi się nie tylko ze względu na odcień. jego formuła jest również bardzo dobra, a opakowanie wyróżnia się estetyką. Odcienie tego typu są idealne szczególnie na co dzień, ale używam Elixiru również na wieczór przy czarno-fioletowym smoky eye. Niestety Elixiry nie są dostępne w Polsce, a ten dostałam w prezencie.

3. Chanel Rouge Allure w kolorze 124 Ambigue

Tę pomadkę po prostu uwielbiam. Mam ją juz od dłuższego czasu, ale nie wyobrażam sobie, że miałabym się z nią rozstać. Jest ona w kolorze brązowo – fioletowym (na zdjęciach niestety tego nie widać, ale ma ona błyszczące fioletowe drobinki) i pochodzi z limitowanej kolekcji Chanel bodajże z roku 2013, ale nadal można ją kupić na stronie firmy i w niektórych Sephorach. Odcień ten jest subtelny i elegancki, tak sam ojak piękne opakowanie z podwójnym C wygrawerowanym na dole szminki i nietypowym mechanizmem otwierania. Bardzo lubię produkty do makijażu tej marki i nieskomplikowaną elegancję, jaką prezentują.

4. Revlon Colorstay Moisture Stain w kolorze 001 India Intrigue

Nawet jeżeli nazwa na to nie wskazuje, Revlon Colorstay Moisture Stain są de facto pomadkami w płynie, dostępnymi jeszcze zanim zaczął się szał na takowe. Mam cztery odcienie tych lakierów do ust i moim ulubionym, a zarazem tym, który najbardziej lubię szczególnie jesienią jest India Intrigue. Jest to stonowana fuksja z widocznym odcieniem fioletu, która może wydawać się zbyt żywa na jesień, ale obiecuję, że taka nie jest! Musze przyznać, że nie są one zbyt łatwe w użyciu, trzeba się napracować, żeby uzyskać pożądany efekt, ale jest on zdecydowanie wart poświęcenia. Lakier wysycha na błyszczące wykończenie, które będzie się utrzymywać do czasu jedzenia albo intensywnego picia, po czym zabarwienie ust zostanie do momentu zmycia płynem micelarnym. Oprócz efektu i kolorów, uwielbiam te lakiery za nazwy poszczególnych odcienie (oprócz wspomnianego mam tez Parisian Passion, Shanghai Sizzle i Rio Rush).

5. Clinique Chubby Stick Intense w kolorze 08 Grandest Grape

Drugim i ostatnim produktem z wyższej pólki na mojej liście jest Clinique Chubby Stick w kolorze Grandest Grape. Jest to wyrazisty, ale również odpowiedni na dzień burgund, trochę przypominający zabarwienie od czerwonego wina. Produkt jest nawilżający i ma konsystencję przypominającą balsam do ust, co jest zaletą w chłodne dni, kiedy usta stają się bardziej suche. Z jakiegoś dziwnego powodu na mnie ta pomadka wygląda dużo jaśniej niż na innych osobach – nie mam pojęcia czemu!

Jakie są Wasze ulubione pomadki na jesień?

6 thoughts on “My favourite fall/autumn lipsticks

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s