Too Faced Melted Fig

1

Hello everyone, I hope you had a great weekend! In the beginning I just wanted to say that today is the last day of the giveaway so you still have time to participate if you wish to (entries close at midnight, GMT+1) and the winner will be announced TOMORROW at 8PM GMT+1.

The product I’ll be reviewing today is the famous Too Faced Melted liquid lipstick that I have in the shade Fig. It’s been all the hype for a while on the blogs so I decided to try it and I chose the shade Fig because I don’t have anything similar in my makeup collection. I have to say I had high hopes for this one and I did get a little bit disappointed.

The color itself is a unique, beautiful toned-down purple that I totally fell for, but I have to say that it doesn’t suit my complexion as well as I thought it would.

I love the handy packaging and the applicator that, although not very hygenic, allows to apply the product with the same precision that you get with a lip brush. I thought that it will start getting clogged after a while because the lipstick will dry on the top but somehow it doesn’t, so that’s definitely a plus.

The formula is moisturizing thanks to castor oil, the lipstick applies smoothly and easily. It has a slightly glossy finish and doesn’t dry on the lips like most of the other liquid lipsticks (like my favorite Sephora ones). And here comes the disappointment – the lipstick claims to be long-wearing but it isn’t at all, at least on me. It transfers a lot to glasses and cups and wears off in the middle of the lips after drinking and while eating it leaves only a contour on the lips and smudges to the sides. If you are in a restaurant for example, that’s definitely not the look you would be aiming for.

4
Too Faced Melted Fig

Overall I like the product because it looks really pretty on the lips (even though I would go for a different color for myself), the application is easy and the formula is very hydrating, but to me a liquid lipstick should definitely be more long-wearing than this one. Will I purchase more in different colors? Maybe. It’s not a priority on my wishlist but I might buy Red Velvet and Chihuahua because I love the shades.

Have you used Too Faced Melted lipsticks? What do you think of them? Which shades are your favorite?

 

[PL]

Na początku chciałabym powiedzieć, że rozdanie nadal trwa do dzisiaj do północy, więc jeśli chcecie, nadal możecie wziąć udział. Zwycięzca zostanie ogłoszony na blogu jutro o godzinie 8 wieczorem.

Kosmetykiem, który dzisiaj będę recenzować jest słynna pomadka w płynie Too Faced Melted, którą mam w kolorze Fig. Na temat pomadki Melted było wiele szumu na blogach jakiś czas temu, więc postanowiłam ją przetestować i wybrałam odcień Fig, ponieważ nie mam niczego podobnego w swojej kolekcji. Muszę przyznać, że miałam wysokie oczekiwania wobec niej i trochę się zawiodłam.

Kolor to wyjątkowy, piękny stonowany fiolet, który od razu wpadł mi w oko, ale niestety okazało się, że nie pasuje do mojej karnacji tak dobrze jak myślałam.

Bardzo podoba mi się poręczne opakowanie z aplikatorem, który mimo że nie jest zbyt higieniczny, pozwala na precyzyjną aplikację pomadki tak, jakbyśmy używały pędzelka. Myśłałam, że po pewnym czasie zacznie się on zatykać, ponieważ szminka będzie zasychać na powierzchni, ale tak się nie stał, więc to też jest zaletą produktu.

Pomadka jest nawilżająca dzięki olejowi rycynowemu i bardzo łatwo rozprowadza się na ustach. Ma lekko połyskliwe (ale nie błyszczące) wykończenie i nie wysycha na ustach tak jak inne pomadki w płynie (na przykład jak moje ulubione z Sephory).  I tutaj właśnie pojawia się rozczarowanie – pomimo deklaracji producenta o wyjątkowej trwałości, na mnie nie trzyma się prawie wcale. Odbija się na szklankach i kubkach i ściera na środku ust po piciu, a w trakcie jedzenia zjada się prawie całkowicie pozostawiając jedynie kontur i do tego się rozmazując. Raczej nie chciałabym tak wyglądać po jedzeniu będąc, na przykład, w restauracji.

Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona z produktu, ponieważ ładnie wygląda na ustach (chociaż dla siebie wybrałabym inny kolor), łatwo się ją aplikuje i dobrze nawilża usta, ale od pomadki w płynie oczekiwałabym jednak lepszej trwałości.  Czy kupię ją w innych kolorach? Nie jest to mój priorytet w tym momencie, ale kiedyś może zaopatrze się w Red Velvet i Chihuahua, bardzo spodobały mi się te kolory.

Używałyście pomadek Too Faced Melted? Co o nich sądzicie? Jakie są Wasze ulubione kolory?

 

5 beauty products I couldn’t live without

4

Hello everyone, I hope you had a nice start of the week! There was no skincare post in a while so I thought today I will write about (mostly) skincare products that are absolutely essential for me. I haven’t found better replacements for these and I repurchased all of the products mentioned multiple times! All of these are tried and tested thoroughly and became my all-time favorites.

1. The Body Shop Camomile Silky Cleansing Oil

7

This product is a game changer when it comes to removing makeup. You apply it on dry face, massage it with circular motions and watch it remove ALL the makeup. Heavy foundation and concealer? Check. Mascara? Check. Eyeliner? Check. After that you just rinse it off with water. Sometimes I need to reapply to get rid of my very stubborn Estee Lauder mascara but other than that it just works perfectly. And not only it’s removing makeup but it’s also very nourishing for the skin that feels silky smooth afterwards. I love that it’s suitable for literally all skin types (and conditions) including oily, acne prone or sensitive skin. It’s suitable for people with sensitive eyes as well – it’s definitely relieving for me because any other makeup remover stings my eyes at least a little bit. The only downside is that, once opened, the packaging leaks from where the pump is so it’s not travel friendly at all.

2. Vichy Anti-perspirant treatment for sensitive skin

9

Okay, this one is a little bit TMI so I’m not going to get into details but it would be really unfair if I didn’t mention this product. It’s just the best deodorant EVER, it works exactly how it should, smells nice and doesn’t leave those disgusting yellow stains on white clothes (or white stains on black ones). I seriously cannot imagine using a different one now.

3. Cetaphil Daily Advance Ultra Hydrating Lotion

10

I already mentioned this one in My Pamper Routine so I’m not going to rave too much about it. My dermatologist recommended this one to me as the perfect nighttime face cream that will keep my skin from dehydrating while I use anti-acne medicine. However, this product is perfect for all skin types, not only acne prone skin and it’s only job is to moisturize the skin. It doesn’t feel heavy on the skin or break me out and whenever I use it at night I then wake up with baby-smooth skin in the morning. I guess you can get this lotion only in pharmacies but I might be wrong.

4. Neutrogena concentrated hand cream

11

Not a particularly photogenic product especially because it’s almost finished, but this stuff makes wonders to dry and chapped hands. This is the only hand cream I’ve used that actually cures even the most dry skin on my hands overnight! I apply a thick layer before I go to sleep and the next day the skin on my hands is like new. It’s amazing especially now during winter because I don’t need to apply hand cream over and over again during the day. Before I discovered this product, red, dry and chapped hands were a big problem for me, now I only occasionally get dry skin by the end of the day. Note: Only the concentrated version is awesome, other Neutrogena creams are average to me.

5. L’Oréal Professionnel Mythic Oil

6

The last product that I absolutely must use and take with me wherever I go is a hair oil – Mythic Oil by L’Oreal Professionnel. Alongside The Body Shop shampoos, this product rescued my hair that used to be seriously damaged and looking like…hay. I apply two pumps on wet hair after washing and before brushing and it helps to detangle my hair and nourishes it without making them look greasy. After a year of using this product I noticed a major difference in my hair’s condition – they are smooth and shiny, less frizzy and not damaged anymore. Before using this oil even if I was going to hairdresser’s to cut off split ends, the next day after getting the cut I was having split ends again. Now the problem is gone and my hair looks much healthier. The oil also gives more of a texture to the hair and helps to tame the frizzy bits that get out of control sometimes. It contains avocado and grape seed oils as active ingredients and some silicones to smoothen the hair.

 

[PL]

Produkty bez których nie mogłabym się obyć

Już dawno nie pisałam nic na temat pielęgnacji, więc dziś już przyszedł na to najwyższy czas! Produkty, o których będę mówić w tym poście są dla mnie absolutnie niezbędne w codziennej pielęgnacji, wielokrotnie je kupowałam i nie znalazłam lepszych zamienników. Wszystkich wymienionych kosmetyków używałam bardzo długo (niektóre nawet kilka lat) i po prostu je uwielbiam.

1. Olejek do demakijażu The Body Shop Camomile Silky Cleansing Oil

Ten produkt stuprocentowo zmienił mój demakijaż. Olejek wmasowuje się w suchą twarz, a on usuwa cały makijaż. Ciężki podkład i korektor? Tak. Tusz do rzęs? Owszem. Eyeliner? Jak najbardziej. Po tym jak olejek rozpuści makijaż po prostu zmywamy wszystko wodą. Czasami gdy mam akurat swoją upartą mascarę z Estee Lauder musze ponowić czynność, żeby usunąć resztki tuszu, ale oprócz tego produkt sprawdza się fenomenalnie. Ponadto odżywia on skórę, która staje się gładka i czuje się świetnie. Kolejną zaletą kosmetyku jest to, że nadaje się do każdego typu i kondycji cery, wliczając w to cerę tłustą, trądzikową, czy wrażliwą. Nadaje się również dla osób z wrażliwymi oczami – jest to dla mnie ulga, ponieważ każdy inny produkt do demakijażu podrażnia moje oczy. Jedyną wadą jest opakowanie, które cieknie w okolicy pompki, wiec raczej nie da się z nim podróżować.

2. Dezodorant Vichy Anti-perspirant treatment dla skóry wrażliwej

To jest trochę mało eleganckie, wiec nie będę się zagłębiać w szczegóły, ale byłoby to zdecydowanie nie fair gdybym nie wspomniała o tym dezodorancie, ponieważ nigdy nie używałam innego. Sprawdza się idealnie, pięknie pachnie i nie zostawia okropnych żółtych śladów na białych ubraniach (ani białych na czarnych ubraniach). Nie wyobrażam sobie używania innego dezodorantu w tym momencie.

3. Krem do twarzy Cetaphil Daily Advance Ultra Hydrating Lotion

Wspomniałam o tym kremie w moim poście My Pamper Routine, więc nie będę się specjalnie rozpisywać. Kupiłam po poleceniu mi go przez dermatologa jako produkt na noc, który zapobiegnie przesuszaniu się mojej skóry wskutek używania leków przeciwtrądzikowych. Nie jest to jednak krem typowo dla cery trądzikowej, ma za zadanie jedynie nawilżać, więc może go używac każdy. Jest lekki na skórze i nie powoduje u mnie wyprysków, a po użyciu go na wieczór, rano budze się z cerą gładką jak u niemowlaka. W Polsce produkty Cetaphil można kupić w aptekach.

4. Skoncentrowany krem do rąk Neutrogena

Nie jest to zbytnio fotogeniczny kosmetyk, szczególnie że już się prawie skończył, ale ten krem działa cuda jeśli chodzi o suche i popękane dłonie. Jest to jedyny krem, który faktycznie idealnie nawilża moja skórę dłoni i “naprawia ją” w jedną noc. Przed snem nakładam dość grubą warstwę i następnego dnia skóra jest jak nowa. Jest to szczególnie ważne teraz zimą, ponieważ zwalnia z konieczności nakładania kremu wile razy w ciągu dnia. Zanim odkryłam ten produkt, bardzo wysuszone, czerwone i popękane dłonie były dla mnie dużym problemem, teraz tylko czasami są lekko wysuszone pod koniec dnia. PS. Tylko skoncentrowana wersja jest niesamowita, pozostałe kremy Neutrogena nie sa dla mnie sensacją.

5. Olejek do włosów L’Oréal Professionnel Mythic Oil

Ostatnim produktem, którego muszę używać i który zabieram ze sobą gdziekolwiek wyjeżdżam jest olejek Mythic Oil z L’Oreal Professionnel. Razem z szamponami z The Body Shop ten kosmetyk uratował moje włosy, które były bardzo zniszczone i wyglądały po prostu jak siano. Używam dwóch pompek produktu na mokre włosy po myciu i przed rozczesaniem, pomaga mi on rozplątać włosy, odżywia je, ale nie sprawia, ze wyglądają na tłuste (co robią niektóre olejki). Po używaniu olejku przez rok mogę powiedzieć, że różnica w wyglądzie i kondycji moich włosów jest olbrzymia – są gładkie i błyszczące, nie puszą się tak jak kiedyś i nie są już zniszczone. Zanim zaczęłam używać olejku, nawet dzień po podcięciu rozdowjonych końcówek, te “nowe” znów były rozdowojone, teraz już nie mam tego problemu, a włosy wyglądają zdrowo.  Produkt nadaje również trochę objętości i struktury włosom i pozwala wygładzić pojedyncze puszące się włosy. Aktywnymi składnikami są tutaj olejki z avocado i pestek winogron, produkt zawiera również silikony wygładzające włosy.

Jakie są Wasze ulubione kosmetyki, których koniecznie musicie używać?

PS. Jeśli jeszcze nie wzięłyście udziału w rozdaniu zestawu Too Faced Grand Chateau tutaj mozecie poznać szczegóły i wziąć udział!

THE PROCRASTINATING BEAUTY BLOGGER TAG

 

shapeedit

Hello everyone, I hope you’re having a great week! I have been tagged by the lovely Chahna from DerpyPink to do the Procrastinating Beauty Blogger Tag. Thank you for tagging me! Guys please check out her blog, it’s awesome!

Questions:

Name a beauty regimen that you rarely do?

Toning my face. I know, I know you should tone your face after cleansing but I just don’t like that feeling on the skin that toners give. If I remember, I tone my face with Uriage thermal water but let’s be honest here – I rarely do!

Is washing your make-up brushes something that you do regularly? 

Yes, definitely. I have acne prone skin so cleaning brushes and sponges regularly is a must for me to have clear, breakout-free skin. I clean tools used for liquid products and lipsticks after every use. Brushes and sponges that I use with powdery products must be cleaned once a week (except eye shadow brushes that I also clean after every use).

How long will you last with chipped nail polish?

Not more than a few hours! I rarely paint my nails, but if I do, the nail polish must remain in perfect condition. When I get a chip I either repaint this one nail or all of them as soon as possible, depending on how long I’ve been wearing the polish. I prefer not to wear nail polish than to have it chipped.

How long will you put off buying/replacing a beauty product, even if you need it?

When I need something I usually buy it at the time without waiting. If I’m really tight on a budget or I know that sometime soon there will be an offer in Sephora I can put the purchase off a little bit 😉

What is your worst beauty habit?

That’s perhaps TMI but squeezing pimples! I know, it’s gross but I just sometimes cannot help it! Now I have clear skin so it’s not relevant at the moment, but if I have a pimple I must squeeze it or at least try to do that. I’m fighting this habit though because squeezed pimples leave scars and that isn’t pretty!

Name something non-beauty related that you put off doing all the time?

Writing my thesis. I should have finished my bachelor’s already but I just cannot force myself to do that! Let’s just say I strongly dislike my studies.

When going out somewhere, do you leave getting ready to the last minute?

I always plan in advance but no matter how early I start getting ready I end up doing it for too long and in effect, being late. Yes, I’m one of the always late people, especially if I do eyeliner. Then you cannot possibly expect me to be on time. But I have to say I’m working on it!

Can you commit to spending bans?

No, not at all. I generally like to spend money reasonably so I prefer to buy makeup when I want or need it without going crazy than spending all my money on something and then having a spending ban in the following month.

How organized are your make-up and nail polish collections?

I don’t have many nail polishes so they are just stored in an old gift box. I would say that the rest of my makeup is also organized well, I have everything organized in boxes, trays and makeup bags in my makeup drawer.

My Nominees:

Pores for Thought

Kelifornia79

Written in the Cosmets

Just copy the same questions, and replace my answers with your answers.

 

[PL]

Zostałam otagowana przez Chahnę z Derpy Pink aby zrobić tag Procrastinating Beauty Blogger. Dziękuję za otagowanie mnie:) Zajrzyjcie na bloga Chahny, jest naprawdę super!

Pytania:

Jaka jest “urodowa” czynność, o której najczęściej zapominasz?

Używanie toniku. Wiem, wiem, powinno się tonizować twarz po każdym myciu, ale ja po prostu nie lubię uczucia, które toniki wywołują na twarzy. Jeżeli pamiętam, tonizuję twarz wodą termalną z Uriage, ale nie dzieje się to często.

Czy regularnie czyścisz pędzle do makijażu? 

Zdecydowanie tak. Moja cera ma skłonności do trądziku, więc regularne mycie pędzli i gąbek do makijażu sa dla mnie niezbędne do posiadania ładnej cery bez wyprysków. Wszystkie przybory używane do płynnych produktów i pomadek myję po każdym użyciu, a te używane do pudrowych produktów raz w tygodniu, z wyjątkiem pędzli do makijażu oczu, które również staram się dezynfekować po każdym użyciu.

Jak długo wytrzymujesz z odpryśniętym lakierem? 

Nie więcej niż kilka godzin! Rzadko maluję paznokcie, ale jeśli już to robię, lakier musi wyglądać jak najlepiej. Jeśli lakier odpryśnie, maluję dany paznokieć (lub wszystkie, to zależy od tego jak długo już noszę lakier) od nowa najszybciej jak mogę. Wolę mieć niepomalowane paznokcie niż takie z poodpryskiwanym lakierem.

Jak długo możesz odkładać zakup nowego produktu nawet jeśli jest Ci on potrzebny? 

Jeżeli faktycznie czegoś potrzebuję to kupuję to właśnie wtedy i nie czekam. Zdarza się, że mogę odłożyć trochę zakup w czasie jeśli aktualnie musze trochę oszczędzać lub wiem, że niedługo i tak będzie promocja w Sephorze;)

Jaki jest Twój najgorszy zwyczaj w przypadku urody?

Uwaga będzie obrzydliwie, bo jest to wyciskanie pryszczy.. Wiem, że to jest paskudne, ale czasem nie moge się powstrzymać! Teraz mam gładką cerę, więc nie mam już tego problemu, ale jak tylko pojawi się jakiś pryszcz musze chociaż spróbować go wycisnąć. Walczę z tym, bo takie wyciskanie prowadzi do blizn i przebarwień, a to zdecydowanie nie jest ładne.

Co niezwiązanego z urodą najczęściej odkładasz na później?

Pisanie pracy licencjackiej. Już dawno powinnam skończyć studia, ale po prostu nie mogę się zmusić do pisania. Powiem tylko, że bardzo nie lubię swoich studiów.

Czy szykując się na wyjście zawsze dokładasz wszystko na ostatnią chwilę?

Zawsze planuję wszystko wcześniej, ale niezależnie od tego z jakim wyprzedzeniem zaczynam się szykować, zawsze zajmuje to za dużo czasu i przychodzę spóźniona. Jestem jedną z tych osób, które zawsze się spóźniają, szczególnie jak robię kreski eyelinerem. Wtedy po prostu nie można oczekiwac, że będe na czas! Ale pracuję nad tym 😉

Czy możesz powstrzymać się od wydatków przez określony czas?

Nie. Ogólnie staram się wydawać pieniądze rozsądnie, więc wolę kupować produkty do makijażu lub pielęgnacji kiedy chcę lub muszę, ale bez szaleństw niż wydawać jednorazowo wielką sumę po to, by potem przez miesiąc nie kupować nic.

Jak uporządkowane są Twoje produkty do makijażu i lakiery do paznokci?

Nie mam wielu lakierów, więc wszystkie są w starym pudełku po prezencie. Reszta makijażu jest raczej dobrze posegregowana i podzielona w pudełkach, kosmetyczkach i pojemnikach, które dzielą moją szufladę na makeup.

Nominacje:

Pores for Thought

Kelifornia79

Written in the Cosmets

 

Marc Jacobs Le Marc Lip Crèmes

1edit

Hello beauties! Today I decided to talk about these gorgeous Le Marc lipsticks by Marc Jacobs Beauty, as promised on my Instagram a while ago. I have been using them for a few months now so I guess it’s high time for the review, especially because they are really unique!

The whole MJ Beauty line has sleek, classy design and these lipsticks are no exception. What I love about them is that the lipstick case is magnetic what adds a nice luxury touch. Unfortunately only the full size lipsticks have magnetic cases, samples as the one on the right have plastic packaging.

The bullet of the full size lipstick is shaped really oddly, I have to admit. Unlike most of other lipsticks on the market, these ones are not cut sharply and they have a rounded tip so unless you have really full lips, you will need a brush to apply them. This is the only downside I can find about Le Marc, but it bothers me a lot – if I’m in a hurry (and I usually am), applying lipstick with a brush is the last thing I want to do.

Le Marc Lip Crèmes have creamy, moisturizing formula while being incredibly long-lasting on the lips. Quite an unusual combination because usually long-lasting lip products are either matte or matte and drying. They will not smudge or budge if you drink, maybe could fade a little bit while eating but they will still leave a stain. I really love this about Le Marc lipsticks and for me they are a perfect choice for parties – my lips look the same from the start of the party until the very end. The pigmentation is also amazing – with only one layer you get the most vibrant color ever! That is another reason why I always use a brush and a sheer lip liner with them – this minimizes the risk of a mistake that due to the pigmentation would be very hard to correct (you would need a makeup remover and tons of concealer). Lip liner underneath also prevents it from bleeding that could happen because of the creamy formula.

I have the shades Boy Gorgeous (full size) and Kiss Kiss Bang Bang (sample size) and I love both of them!

Marc Jacobs Le Marc in Kiss Kiss Bang Bang
Marc Jacobs Le Marc in Kiss Kiss Bang Bang swatch

As you can see, this one is kind of a mid-tone – not nude but not evening type of shade either. It’s perfect for a day-to-night look.

Marc Jacobs Le Marc in Boy Gorgeous
Marc Jacobs Le Marc in Boy Gorgeous swatch

This one is a fuchsia-plum shade, perfect for evening makeup but also wearable during the day. It also has blue undertones so it will make your teeth appear whiter!

I love Le Marc by Marc Jacobs lipsticks, I think they are exceptional, combining awesome pigmentation, beautiful shades and creamy but still long-lasting formula. They are a bit of a pain to apply, but once you’re done with that the effect is worth it!

Have you tried these lipsticks? What do you think of them?

PS. Thank you to everyone who participated in my giveaway so far, I’m keeping my fingers crossed for all of you and the lucky winner will be announced in two weeks! If you haven’t participated yet but you wish to, you can find all the details here!

[PL]

Pomadki Marc Jacobs Le Marc

Witajcie kochani! Dzisiaj chciałabym pokazać Wam śliczne pomadki Le Marc z Marc Jacobs Beauty, tak jak obiecałam w swoim czasie na Instagramie. Używałam ich przez kilka miesięcy, więc juz najwyższy czas na recenzję, szczególnie że uważam, że są naprawdę wyjątkowe!

Cała seria produktów Marc Jacobs Beauty ma eleganckie opakowania i pomadki Le Marc nie są tu wyjątkiem. Tym, co bardzo mi się podoba w opakowaniu jest magnetyczne zamknięcie, które daje wrażenie luksusowego produktu. Niestety tylko standardowe pomadki mają takie zamknięcie, próbki takie jak ta po lewej mają zwykłe plastikowe opakowanie.

Muszę przyznać, że sama szminka ma dziwny kształt. W przeciwieństwie do większości pomadek na rynku, te nie są ostro ścięte i mają zaokrągloną końcówkę, więc jeśli nie macie bardzo pełnych ust, pędzelek będzie niezbędny do nałożenia pomadki.  Jest to dla mnie jedyna wada tego produktu, ale jest to spory problem, ponieważ gdy się spieszę (a przeważnie się spieszę), sięganie po pędzelek do precyzyjnej aplikacji to ostatnia rzecz jaką chcę zrobić.

Szminka ma kremową konsystencję i właściwości nawilżające jednocześnie pozytywnie zaskakując trwałością.. Jest to raczej rzadko spotykane połączenie, bardziej trwałe szminki są przeważnie albo matowe albo matowe i do tego wysuszające. Pomadka pozostanie na ustach po piciu i jedzeniu – po jedzeniu może trochę wyblaknąć, ale i tak zostawi ślad na ustach. To jest chyba największa zaleta pomadki i dzięki temu jest też idealna na imprezy – usta wyglądają tak samo od początku imprezy do samego końca! Pigmentacja również jest doskonała – już jedna warstwa daje piękny, żywy kolor. To kolejny powód dla którego warto jest użyć pędzelka i dodatkowo konturówki do ust – minimalizuje to wyjechanie poza kontur ust, co przy takim napigmentowaniu wymagałoby użycia płynu do demakijazu i tony korektora żeby zatuszować błąd. Konturówka zapobiega również rozpływaniu się pomadki poza kontur ust co może się zdarzyć przez jej kremową konsystencję.

Mam dwie pomadki Le Marc – pełny rozmiar w kolorze Boy Gorgeous i próbkę Kiss Kiss Bang Bang, których swatche możecie zobaczyć w wersji angielskiej powyżej.

Kiss Kiss Bang Bang to “średni” róż – nie jest to kolor typu nude, ale też nie jest to typowa wieczorowa pomadka. Dla mnie jest to uniwersalny kolor na dzień i na wieczór. Boy Gorgeous to fuksja z domieszką śliwki, która jest idealna do makijażu wieczorowego, ale nadaje się również na dzień. Jest to raczej chłodny kolor, więc dzieki niemu zęby będa wydawały się bielsze.

Uwielbiam pomadki Le Marc, uważam, że wyróżniają się na tle innych, biorąc pod uwagę doskonałą pigmentację, piękne kolory, kremową konsystencję i niesamowitą trwałość. Nałożenie ich nie należy do najłatwiejszych, ale jak już nam się to uda, efekt jest zdecydowanie wart wysiłku!

Używałyście tych pomadek? Co o nich myślicie?

PS. Dziekuję wszystkim, którzy dotychczas wzięli udział w rozdaniu, trzymam kciuki za wszystkich, a szczęśliwego zwycięzcę poznamy już za dwa tygodnie! Jeśli jeszcze nie wzięliście udziału w rozdaniu, a chcecie uczestniczyć, wszystkie szczegóły i warunki znajdziecie tutaj

100 FOLLOWERS GIVEAWAY!!!

collage

Hello everyone, I hope you had a great weekend! Today I have great news and that is I reached 100 followers last week here on WordPress and I decided to host a giveaway! I would like to thank everyone who is following my blog here and on bloglovin’ – thank you so much, you are awesome and make my day, every day! I honestly cannot express how grateful and happy I am, so let’s go straight to giveaway now!

To thank you I decided to make a giveaway and the item I chose is…

TOO FACED LE GRAND CHATEAU

The set contains three beautiful eye shadow, blush and bronzer palettes with a total of 18 eyeshadows and a deluxe size of the famous Better Than Sex Mascara, all in a dollhouse box. The set already got great reviews and it’s so gorgeous that I was lovestruck as soon as I saw it in Sephora!

Giveaway is open internationally and lasts from 9th November 2015 till 30th November 2015. The winner will be announced on my blog on December 1st, 2015. 

How to enter:

  1. You must be following my blog via email or WordPress account (one entry).
  2. Follow me on Instagram @aniaskor (counts as one additional entry).
  3. Like my page Lipsticks and Dreams on Facebook (one additional entry).
  4. Share this giveaway blog post on your Facebook timeline publicly (one additional entry).
  5. Re-blog this post (one additional entry).
  6. Comment on this post/my giveaway Instagram picture/giveaway post on my Facebook page to let me know which entries you chose to participate (please include your social media handles/nicks if they are different than your name or email so that I can identify your entries).

Points 1 and 6 are necessary to take part in the giveaway and points 2-5 increase your chances to win. The winner will be chosen randomly.

The maximum of entries is 5. If you share or re-blog my post more times than once, it will count as one entry. If you follow my Instagram or blog and then unfollow it you will be disqualified.

All links to my social media are up on the sidebar.

Thank you everyone once again for being here with me, you’re great! Good luck!!!!!!! :*

[PL]

Dzisiaj mam dla Was świetną wiadomość – już ponad 100 osób obserwuje mojego bloga na WordPress i z tej okazji zdecydowałam się zorganizować rozdanie! Chciałabym podziękować wszystkim, którzy śledzą mojego bloga zarówno poprzez WordPress jak i bloglovin’ – dziękuję Wam bardzo, jesteście cudowni i dajecie mi pozytywną energię każdego dnia! Aż nie potrafię wyrazić jak bardzo mnie to cieszy i jak bardzo jestem wdzięczna, więc przejdźmy już do rozdania!

Aby Wam podziękować zdecydowałam się zorganizować rozdanie zestawu 

TOO FACED LE GRAND CHATEAU

Zestaw ten składa się z trzech paletek cieni, róży i bronzera, zawierających aż 18 cieni do powiek, a także z miniatury tuszu Better Than Sex Mascara, a wszystko to jest zapakowane w pudełko jak domek dla lalek. Zestaw już zdążył zebrać doskonałe recenzje i zakochałam się w nim jak tylko go zobaczyłam!

Rozdanie jest międzynarodowe i będzie trwać od 9 listopada 2015 do 30 listopada 2015. Zwycięzca będzie ogłoszony na blogu 1 grudnia 2015. 

Jak wziąć udział:

  1. Musisz obserwować mojego bloga przez konto WordPress lub email (jeden punkt i warunek konieczny do udziału w rozdaniu).
  2. Zaobserwuj mnie na Instagramie @aniaskor (dodatkowy punkt).
  3. Polub fanpage mojego bloga Lipsticks and Dreams na Facebooku (dodatkowy punkt).
  4. Udostępnij ten post publicznie na swoim profilu na Facebooku (dodatkowy punkt).
  5. Udostępnij ten post na swoim blogu (dodatkowy punkt).
  6. Skomentuj ten post/zdjecie na Instagramie dotyczące rozdania/post na moim fanpage’u na Facebooku dotyczący rozdania dając mi znać, które punkty rozdania spełniłeś/aś (proszę napisz swoje nicki w social media jeśli różnią się one od Twojego imienia albo maila żebym mogła zweryfikowac udział w rozdaniu).

Punkty 1 i 6 są obowiązkowe do spełnienia jeśli bierzesz udział w rozdaniu, punkty 2-5 zwiększają Twoją szansę na wygraną (Twoje imię będzie się liczyło tyle razy ile punktów spełniłeś/aś). Nagroda trafi do jednej osoby wybranej losowo.

Maximum punktów do zdobycia to 5. Jeśli udostępnisz mój post wiecej niż raz, będzie się to liczyło jako jeden punkt. Jeśli zaobserwujesz mojego bloga lub Instagram i potem je “odobserwujesz” zostaniesz zdyskwalifikowany/a.

Linki do moich social media znajdują się na górze po prawej stronie na blogu.

Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuję, jesteście super! Powodzenia!!!!!!! :*

5-minute everyday makeup look

1

Hello everyone, I hope you’re feeling great! Today I thought I will share with you my favorite and very simple everyday makeup routine that is suitable for most skin types. This is currently my go-to look because it’s so quick and easy and most importantly the products don’t break me out! I noticed a major difference in my skin’s condition after I switched from using heavy makeup daily to this light makeup. Of course I still love my full coverage products, but I don’t use them every day anymore.

Let’s start with prepping the skin. I have oily/combination skin so I start off with applying a mattifying gel-textured moisturizer. Then I apply bareMinerals Complexion Rescue tinted hydrating gel cream in 02 Vanilla with my fingers. I jumped on the bandwagon with this one quite late because it was all the hype last summer. I got a sample back then but that time of the year my skin generally needs some heavy duty mattifying products so I decided to wait for the colder months to come. Now I can’t live without it! It gives a decent coverage and healthy look to the skin while being non-comedogenic. I have some acne scarring and hyperpigmentation so on the more visible spots I then use Rimmel Lasting Finish concealer in 020 Ivory. It’s a full coverage concealer with a powdery finish that doesn’t sink into pores and therefore it’s non-comedogenic as well. It’s perfect to cover up any spots but I would say it’s too heavy to use under the eyes. Then I powder my face with Clinique Superpowder double face makeup in 02 Matte beige.  I talked about it more here, so I’ll just say it’s a great powder with a satin finish that you can set your makeup with or use on it’s own since it gives a bit of coverage itself. I think I found a dupe for this, so stay tuned! I then give a hint of color to my cheeks by using Clinique Cheek Pop/Blush Pop in 01 Ginger Pop. It’s a very natural peachy-pink shade, perfect for everyday look. I love that it’s slightly shimmery – enough to highlight a bit but not in-your-face shimmery and that it’s buildable so I don’t end up with two pink spots on my face. To accentuate the eyes a little bit I use Estee Lauder Sumptuous Infinite mascara that gives both volume and curl. The only downside of this mascara is that it transfers a little from bottom lashes so I need to check it once in a while but I have never used a mascara that holds a curl so well so I stick to it. Last but not the least goes my Dior Addict lipstick in 564 Model. This shade has been discontinued unfortunately, but there are a few similar shades in the range. It’s my all time favorite everyday lipstick, it does not only give a hint of color and shine but it’s more moisturizing than a few lip balms I’ve used!

 

Do you like this kind of natural makeup? What are your favorite products for everyday makeup?

Xx, A.

[PL]

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje ulubione kosmetyki do bardzo prostego codziennego makijażu, który jest odpowiedni dla prawie wszystkich typów skóry. Obecnie są to produkty po które sięgam najczęściej, ponieważ makijaż jest bardzo prosty i szybki w wykonaniu i, co najważniejsze, kosmetyki te nie szkodzą mojej cerze. Odkąd zamieniłam używane codziennie “ciężkie” podkłady na te produkty, moja cera czuje się i wygląda zdecydowanie lepiej. Oczywiście czasem używam mocniej kryjacych kosmetyków, ale juz nie na co dzień.

Zacznijmy od przygotowania skóry. Moja cera jest tłusta/mieszana więc moją bazą jest matujący krem o żelowej konsystencji. Następnie nakładam palcami krem koloryzujący bareMinerals Complexion Rescue tinted hydrating gel cream w kolorze 02 Vanilla. Szał na ten produkt był w lato, więc trochę się z nim spóźniłam, ale z premedytacją. Testowałam go w lato, ale wtedy moja skóra potrzebuje mocno matujących kosmetyków, wiec musiałam poczekać na chłodniejsze miesiące. Teraz nie wyobrażam sobie codziennego makijazu bez niego! Dobrze kryje jak na krem koloryzujący i nadaje skórze zdrowy wygląd nie zapychając porów ani nie powodując trądziku. Na blizny potrądzikowe nakładam korektor Rimmel Lasting Finish w kolorze 020 Ivory. Jest to w pełni kryjący korektor-komuflaż, który na skórze ma pudrowe wykończenie i dzięki temu, że pozostaje na powierzchni skóry nie wchodząc w pory jest niekomedogenny. Jest świetny do zakrywania blizn czy wyprysków, ale według mnie jest za ciężki do używania pod oczy. Następnie gąbeczką nakładam puder Clinique Superpowder double face makeup w kolorze 02 Matte beige.  Pisałam o nim więcej tutaj, więc powiem tylko, że jest to świetny puder z satynowym wykończeniem, odpowiedni do używania na podkład lub solo ponieważ jest lekko kryjący. Myślę, że znalazłam jego tańszy zamiennik, wkrótce pojawi się post porównujący! Dodaję trochę koloru na policzki przy pomocy różu Clinique Cheek Pop/Blush Pop w kolorze 01 Ginger Pop. Jest to naturalny, różowo-brzoskwiniowy odcień, idealny do codziennego makijażu. Bardzo go lubię, ponieważ nie jest matowy, ale błyszczące drobinki są tylko delikatnie rozświetlające, a do tego kolor można budować, więc nie da się nim zrobić plam na twarzy. Do podkreślenia oczu używam mascary Estee Lauder Sumptuous Infinite, która dodaje objętości i jednocześnie podkręca rzęsy. Jedyną wadą tego tuszu jest to, że trochę się odbija z dolnych rzęs, wiec muszę kontrolować sytuację, ale nigdy nie znalazłam tuszu, który przez cały dzień trzymałby podkręcenie moich rzęs tak jak ten. Na końcu używam pomadki Dior Addict w kolorze 564 Model. Niestety ten odcień został wycofany ze sprzedaży, ale w kolekcji jest kilka podobnych kolorów. Jest to moja ulubiona “codzienna” pomadka od lat, nie tylko nadaje ustom delikatny kolor i połysk, ale też doskonale je nawilża, lepiej niż wiele przezroczystych typowo nawilżających pomadek.

Lubicie naturany makijaż? Jakie są Wasze ulubione produkty do codziennego makijażu?