Clinique Anti-blemish solutions foundation review and makeup look

1fin

Hello beauties, I hope you’re all feeling great! I thought that it’s high time to review my most-repurchased foundation that I have been using since I was 19 – Clinique Anti-blemish solutions liquid makeup that is meant for oily and acne-prone skin. In the United States Clinique’s Anti-blemish range is called Acne solutions but it’s pretty much the same.

As always I’ll start with the packaging. It comes in a 30ml squeezy tube that is small, handy and hygenic. The plastic is very thick so there’s no way that the the product will spill when squeezed into a makeup bag or when travelling. I love that about it as well as the overall look.

The foundation comes in a variety of shades but unfortunately they are, as always at Clinique, quite dark and orange-y/tanned except the lightest one that unfortunately is too light for me. I picked out the shade 02 Fresh Ivory that is the second lightest one. It’s more of my summer shade but I can pull it off in winter as well if I blend it thoroughly with my fingers.

swatch
Clinique Anti-blemish Solutions foundation, 02 Fresh Ivory, non-retouched
swatch blend
Clinique Anti-blemish Solutions foundation, 02 Fresh Ivory, blended swatch, non-retouched

Ingredients: Methyl Trimethicone, Water, Dipropylene Glycol, Alcohol denat., Nylon-12, Butylene Glycol, Talc, PEG-10 Dimethicone, Dimethicone, Trimethylsiloxysilicate, Silica, Laminaria Saccharina Extract, Calcium Stearate, Isosonyl Isononanoate, Caffeine, Glycerin, Hydroxyapatite, Dimethicone/PEG-10/15 Crosspolymer, Sorbitan Sesquioleate, Salicylic Acid, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Triethoxycaprylysilane, Quaternium-90 bentonite, 10-Hydroxydecanoid Acid, Lecithin, Tocopherol, Sodium Chloride, Tromethamine, Propylene Carbonate, Alumina, Disodium Edta, Sodium Citrate, Phenoxyethanol. (May contain: Titanium Dioxide, Iron Oxides, Mica).

When I first started using this foundation, my skin was almost completely covered in blemishes so I didn’t really notice if a new product is breaking me out or not. Now that my skin is mainly clear, unless it is the certain time of the month or I’m really stressed out, I can tell which products break me out and this foundation, ironically, does that. It doesn’t cause a major breakout but after I use it I usually get a few pimples and I blame the heavy silicones for that – Methyl Trimethicone and Dimethicone, I’m looking at you. The product also contains talc which can clog pores and alcohol denat. that is a potential irritant. Salicylic Acid is supposed to help fight acne, but to be honest, it doesn’t give that much of a difference in a foundation, especially if paired with ingredients mentioned above.

The formula isn’t too runny or too thick – I would say it’s exactly in between these two. It applies smoothly and I prefer to apply it with my fingers for a quick makeup or with a Beauty Blender for more coverage that is buildable medium.

The foundation dries quickly on the skin to a powdery finish so it doesn’t need topping with a powder unless your skin gets very oily or you need the makeup to last 8+ hours. It gives the skin that smooth and healthy look but at the same time it’s very mattifying – it was the only product that would have kept my face from looking super oily when I was younger. It’s not one of those flat-mattes that look like masks. I have to say that it does feel a little bit heavy on the skin and it bothers me after a whole day of wear. It starts to fade after a few hours but it still looks decent even after 15hours because that’s I guess how much I’ve worn this the longest.

collage
Bare faced vs after applying Clinique Anti-blemish foundation with fingers, non-retouched

It photographs nicely but of course it cannot be compared to products like Make Up For Ever Ultra HD foundation. I would avoid wearing it when you’re planning to have your pictures taken with flash – it gives a serious white cast due to containing Titanium Dioxide.

In the picture below I’m wearing the mentioned foundation with a bit of my Rimmel Lasting Finish concealer on dark spots and Bourjois Healthy Balance powder in my T-zone. On my cheeks I used Clinique Chubby Stick blush in 01 Amp’d up apple and for the picture I wore Rouge Edition Velvet lipstick by Bourjois in 01 Don’t pink of it!. I liked how it looked in the photo but I changed it afterwards because it started cracking on my lips and that is not the look I’d like to go for, definitely.

Makeup look, non-retouched

Pros:

+packaging

+very mattifying

+natural finish

+applies smoothly and quickly, can be applied with fingers

+long-lasting

+fragrance-free

Cons:

-some of the ingredients can cause breakouts/clogged pores (what happened in my case)

-feels heavy

-white cast in flash photography

-poor shade selection for fair skin tones

I would say it’s a perfect foundation for someone with oily to very oily skin who wants their skin to be matte and the makeup to look good all day. However, if your skin is prone to breakouts after trying new products I think it’s better to go for something that is not as packed with silicones as this one. I don’t think that this foundation could actually reduce acne on its own, but it could aggravate it if your skin is sensitive to silicones. I guess it would be too drying for normal or dry skin.

Have you tried this foundation? What are your favourite foundations for oily skin?

[PL]
Recenzja podkładu Clinique Anti-blemish solutions i makeup dnia

Pomyślałam, że przyszedł już najwyższy czas na zrecenzowanie najczęściej kupowanego przeze mnie podkładu odkąd skończyłam 19 lat – Clinique Anti-blemish solutions, przeznaczonego dla cery tłustej i mieszanej ze skłonnością do wyprysków. W USA seria Anti-blemish Clinique nazywa się Acne solutions, ale produkty praktycznie się nie różnią.

Jak zawsze, zacznę od opakowania. Produkt zapakowany jest w 30-mililitrową tubkę, która jest mała, poręczna i stanowi higieniczne rozwiązanie. Jest zrobiona z dość grubego i sztywnego plastiku, więc nie musimy się obawiać, że podkład nam się wyleje ściśnięty w kosmetyczce. Bardzo podoba mi się praktyczność opakowania i jego wygląd.

Podkład jest dostępny w wielu kolorach, ale niestety, tak jak to w przypadku Clinique bywa, są one dość ciemne i często lekko pomarańczowe, z wyjątkiem najjaśniejszego odcienia, który niestety dla mnie osobiście jest za jasny. Wybrałam kolor 02 Fresh Ivory, który jest raczej moim kolorem na lato, ale czasem noszę go również zimą, nakładając cienką warstwę palcami. – wtedy nie odróżnia się od reszty ciała.

Skład podkładu znajduje się w angielskiej części posta.

Gdy po raz pierwszy kupiłam podkład Clinique Anti-blemish, moja twarz była niemal całkowicie pokryta wypryskami, więc szczerze mowiąc nie byłam w stanie stwierdzić, które produkty powodują pogorszenie stanu mojej skóry. Teraz, gdy moja cera jest ogólnie wolna od trądziku, a pojedyncze wypryski pojawiają się tylko  w określonym czasie w miesiącu lub gdy zmagam się z dużym stresem, jestem w stanie stwierdzić, który produkt powoduje u mnie “wysyp” i niestety ten podkład się do nich zalicza. Nie jest to bardzo duży problem, ale po używaniu tego podkładu na mojej twarzy pojawia się kilka wyprysków i wiem, że jest to “zasługa” cięższych z silikonów – Methyl Trimethicone and Dimethicone, o was mówię Produkt zawiera również talk, który może zapychać pory oraz alkohol den., który może podrażniać skórę. Kwas salicylowy zawarty w podkładzie ma pomagać w walce z trądzikiem, ale według mnie dodanie tego składnika do podkładu nie jest zbytnio istotne, szczególnie w zestawieniu ze składnikami opisanymi powyżej.

Podkład ma średnią konsystencję – ani nie jest bardzo gęsty, ani bardzo wodnisty. Gładko rozprowadza się na skórze, najbardziej lubię używać w tym celu palców lub Beauty Blendera, gdy chcę osiągnąć większe krycie, które określiłabym jako średnie z możliwością budowania do prawie pełnego.

Podkład szybko zastyga na skórze i ma pudrowe wykończenie, więc nie potrzebuje dodatkowego wykończenia pudrem, z wyjatkiem sytuacji, gdy chcemy żeby wytrzymał wiele (8+) godzin lub gdy mamy bardzo tłustą cerę. Skóra wydaje się gładka i zdrowa, a jednocześnie podkład ten doskonale matuje – był to jedyny produkt, który sprawiał, że moja skóra nie wyglądała na bardzo tłustą gdy byłam młodsza. Nie daje przy tym tzw. “tępego matu” ani efektu maski. Niestety czuć go na skórze w ciągu dnia, jest dość ciężki, co trochę mi przeszkadza. Po paru godzinach krycie się zmiejsza, a podkład lekko blaknie, ale nawet po 15 godzinach noszenia (chyba przez tyle miałam go najdłużej na twarzy) nadal wygląda przyzwoicie.

Fotografuje się ładnie, ale oczywiście nie jest proównywalny z kosmetykami tworzonymi specjalnie w tym celu, jak podkład Make Up For Ever Ultra HD. Unikałabym noszenia go, gdy planujemy robić zdjęcia z fleszem – twarz będzie wyglądać na całkiem białą przez obecność filtra Titanium Dioxide.

Do makijażu na zdjęciu użyłam wspomnianego podkładu, odrobiny korektora Rimmel Lasting Finish 020 Ivory nałożonego punktowo na przebarwienia i pudru Bourjois Healthy Balance 52 Vanille w strefie T. Nadałam trochę koloru policzkom przy pomocy kremowego różu Clinique Chubby Stick blush w kolorze 01 Amp’d up apple i do zdjęcia nałożyłam pomadkę Bourjois Rouge Edition Velvet w odcieniu 01 Don’t pink of it!. Kolor ten podoba mi się na zdjęciu, ale niestety po chwili noszenia pomadka zaczęła pękać na ustach i zbierać sie w kącikach, więc musiałam ją zmienić.

Zalety:

+opakowanie

+doskonałe matowienie cery

+naturalne wykończenie

+gładko się rozprowadza, można go nakładać palcami

+trwały

+bezzapachowy

Wady:

-niektóre składniki mogą działać komedogennie i/lub aknegennie (co się stało w moim przypadku)

-uczucie ciężkości na twarzy

-biała twarz na zdjęciach z fleszem

-bardzo skromny wybór kolorów dla osob z jasną cerą

Powiedziałabym, że jest to świetny podkład dla osób, które borykają się z problemem tłustej lub bardzo tłustej cery i chcą, żeby wyglądała ona matowo, a makijaż wytrzymywał cały dzień. Mimo to, jeśli Twoja cera jest skłonna do wyprysków w szczególności po nowych kosmetykach, wybrałabym podkład, który nie jest tak napakowany cięższymi z silikonów jak ten. Nie uważam, żeby produkt ten mógł jakoś znacząco wpłynąć na redukcję trądziku, może za to go pogorszyć jesli jesteśmy wrażliwi na silikony. Podejrzewam, że produkt byłby zbyt wysuszający dla normalnej, a tym bardziej suchej skóry.

Używałyście podkładu Clinique Anti-blemish solutions? Jakie są Wasze ulubione podkłady do cery tłustej?  

8 thoughts on “Clinique Anti-blemish solutions foundation review and makeup look

      1. I’d have to say their Acne Solutions Cleaning Foam,Acne Solutions Clinical Clearing Gel, and Dramatically Different Moisturizing Gel because after 2 months of use my skin is looking almost back to normal and very little acne

        Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s