Cosmetic ingredients likely to break you out | [PL] Składniki kosmetyków mogące powodować wypryski

1

Hello everyone, I hope you’re all doing great! Today is the time for a less-pictures-more-writing post because I’d like to tackle the problem of cosmetic ingredients. This issue is very important for me since my skin changed a lot after I started paying attention to what the products I’m using actually contain. And by a lot, I mean A LOT. Below you can find a list of most commonly used potential comedogenic and acnegenic substances that you can find in both skincare and makeup products. Except the ingredient itself, it is also important where it is placed on the list – the higher on the list, the more of the particular ingredient the product contains. So, for example, a moisturizer listing Dimethicone as the second ingredient is likely to break you out but if it is 10th on the list you don’t need to bother that much. The ingredients mentioned CAN cause or increase acne (if you have acne prone skin) but don’t have to – it also depends on your skin type, other skincare and treatment you are using.

1. Dimethicone

This is, no kidding, no.1 enemy for my skin 😉 Dimethicone is a silicone that you can find in almost every foundation, powder, primer, high coverage concealer and countless moisturizers. It lies on the skin giving that silky-satin smooth finish we all love. It is supposed to make the beneficial ingredients work better and faster on our skin and lock the moisture in, but unfortunately it also traps the bacteria and sebum, what can cause or increase acne. Alongside Cyclopentasiloxane it is one of the most commonly used silicones, but its much heavier and thicker than Cyclopentasiloxane, that’s why it’s recommended for dry skin. Cyclopentasiloxane works much better for people with oily and acne prone skin. Over the years I have tried many different moisturizers and I noticed that the ones that break me out tend to have dimethicone as one of the first ingredients. I did some research online and found out that the same products cause similar effects on other people with acne prone skin. After I stopped using moisturizers that contain this particular silicone and foundations that have it as the main ingredient my skin has changed significantly.

2. Alcohol denat.

Alcohol denat. is often used in anti-acne products for its antiseptic purposes. What we often don’t realize is that it doesn’t only kill the bad bacteria but also the good ones that protect our skin. It strips the skin from all natural oils and dries it incredibly, leaving it irritated and unprotected against any microorganisms. Dry skin is defending itself by producing more sebum and acnegenic bacteria has a perfect environment to develop so the ingredient in the end does the exact opposite of what it’s supposed to do.

3. Talc

Talc is not that much of an acnegenic substance, but it can be pore-clogging, which can turn into breakouts eventually. Talc is in most of the powders and I wouldn’t be afraid of using them because we already have a layer of moisturizer and foundation on our faces so it’s not that likely to sink into pores though I avoid foundations that contain talc as one of the main ingredients.

4. Mineral Oil (Paraffinum Liquidum)

A while ago there was a big discussion about mineral oil in the beauty community and now I guess almost anyone knows it can cause breakouts. It is now found mainly in body care products such as lotions and body oils, you can rarely see it in some of the lower-end moisturizers.

5. Fragrance

Fragrance-free cosmetics when it comes to face products is the way to go (fragrance free means they don’t contain added fragrance, not that they don’t smell at all) and many companies advertise their products as fragrance-free. Although fragrances are not that much known as comedogenic ingredients, they are famous for the potential irritation they can cause, what can make the skin more acne prone and also can inflame existing blemishes.

Of course it would be extremely difficult to avoid all of the potentially harmful ingredients (there are so many of them and also each person can react differently), so it is important not to overuse certain ingredients and to adjust products to our own needs. More information about cosmetic ingredients you can find on Paulas Choice and CosDNA, where you can analyze each product.

I hope you enjoyed the post and found it useful! Which ingredients do you avoid? What are your favourite products for acne prone skin?


[PL] Cześć wszystkim! Zdecydowałam się tłumaczyć posty na polski, więc od teraz każda notka będzie w wersji dwujęzycznej
(nawet jeśli tytuł będzie po angielsku, na końcu każdego posta znajdzie się tłumaczenie). Mam nadzieję, że podoba Wam się ta zmiana.

Dzisiaj przyszedł czas na post bardziej “pisany” niż “obrazkowy”, ponieważ chciałabym poruszyć problem składników kosmetyków. Temat ten jest dla mnie bardzo ważny, ponieważ moja cera zmieniła się zdecydowanie na lepsze po tym, jak zaczęłam zwracać uwagę na składy kosmetyków których używam. I mam tutaj na myśli naprawdę diametralną zmianę. Poniżej znajdziecie listę najpopularniejszych składników używanych w pielęgnacji i makijażu, które mogą zatykać pory i powodować lub zwiększać trądzik. Oprócz składników jako takich, ważne jest też ich umieszczenie w składzie – im wyżej, tym więcej danego składnika zawiera produkt. Na przykład krem zawierający Dimethicone na drugim miejscu w składzie może “zapychać”, ale jeśli składnik ten znajduje się na przykład na miejscu dziesiątym to już raczej nie ma się czego bać. Wymienione składniki mogą powodować wypryski, ale nie muszą – zależy to też od typu skóry, a także pozostałych produktów lub kuracji jakie stosuje dana osoba.

1. Dimethicone

Jest to wróg numer jeden dla mojej cery 😉 Dimethicone to silikon, który można znależć w prawie każdym podkładzie, pudrze, bazie, mocno kryjącycm korektorze i wielu kremach. Pozostawia on skórę satynowo gładką, co wszystkie (wszyscy) uwielbiamy. Silikon ma za zadanie przyspieszyć i ułatwić działanie innych substancji zawartych w produkcie i  zatrzymać wodę w skórze, ale oprócz tego zatrzymuje też niestety bakterie i sebum, co sprzyja powstaniu lub rozwojowi trądziku. Obok Cyclopentasiloxane jest to jeden z najczęściej używanych silikonów, ale jest od Cyclopentasiloxane “cięższy”, dlatego jest raczej polecany dla skóry suchej. Cyclopentasiloxane sprawdza się znacznie lepiej u osób z cerą tłustą i/lub skłonną do trądziku. Przez lata próbowałam wielu różnych kremów i zauważyłam, że te, po których występuje u mnie znaczne pogorszenie trądziku zawierają Dimethicone jako jeden z głównych składników. Z researchu online dowiedziałam się, że te same produkty wywołują podobne efekty u innych osobach ze skłonnością do trądziku. Po tym, jak przestałam używać kremów zawierających ten rodzaj silikonu i podkładów, których główny składnik stanowi, moja cera wygląda nieporównywalnie lepiej.

2. Alcohol denat.

Alcohol denat. jest często używany w produktach przeciwtrądzikowych ze względu na właściwości antybakteryjne. Tym, o czym często zapominamy jest fakt, że alkohol zabija nie tylko złe, ale również dobre bakterie, które chronią nasza skórę. Alkohol pozbawia skórę jej naturalnej bariery i wysusza ją, przez co jest ona podrażniona i mniej odporna na drobnoustroje chorobotwórcze. Sucha skóra broni się produkując więcej sebum, a bakterie powodujące trądzik mogą dalej radośnie kolonizować twarz, wiec efekt jest przeciwny do zamierzonego.

3. Talk

Talk nie tyle bezpośrednio może powodować trądzik, co raczej zatykać pory, co wcześniej czy później może doprowadzić do wyprysków. Większość pudrów zawiera talk I nie obawiałabym się używania ich, ponieważ i tak mamy już na twarzy warstwę kremu i podkładu, więc nie wejdzie on w pory tak łatwo, ale staram się nie używać podkładów zawierających talk jako jeden z głównych składników.

4. Parafina (Mineral Oil, Paraffinum Liquidum)

Jakiś czas temu o parafinie było bardzo głośno w blogosferze i nie tylko, więc teraz chyba każdy wie, że może ona powodować wypryski. Można ją znaleźć głównie w produktach do ciała jak balsamy czy olejki oraz bardzo rzadko w kremach do twarzy, przeważnie z niższej półki.

5. Zapach (Fragrance)

Kosmetyki bezzapachowe są zawsze dobrą opcją (uwaga: bezzapachowe nie znaczy, że nie pachną, tylko że nie zawierają dodatkowych substancji zapachowych) i wiele firm reklamuje swoje produkty jako właśnie bezzapachowe. Zapachy są znane nie jako składniki “zapychające”, ale potencjalnie podrażniające, co może spowodować, że cera będzie bardziej podatna na trądzik, a istniejące zmiany mogą się zaognić.

Oczywiście trudno by było uniknąć wszystkich istniejących składników, które mogą zaszkodzić naszej cerze (jest ich bardzo bardzo dużo, a poza tym każdy może zareagować inaczej), więc ważny jest po prostu umiar i dopasowywanie kosmetyków zgodnie z ich składami do własnych potrzeb. Więcej informacji na temat składników kosmetyków możecie znaleźć np. na stronie Paulas Choice oraz CosDNA, gdzie możecie przeanalizować skład każdego produktu.

Mam nadzieję, że post Wam się podobał, a informacje były przydatne!

Jakich składników Wy staracie się unikać? Jakie są Wasze ulubione produkty do cery trądzikowej?

5 Products to Fight Oily Shine in Summer | My First Post

title

Hello Everyone!

I’m very excited to introduce you to the first post on Lipsticks and Dreams! I decided to start with tackling the issue of shine during summer since many of us are facing this problem when it starts to get really hot outside. I used to struggle a lot to keep my oily skin in control during summer, so now that I found my holy grail products I can’t wait the share them with You!

1. Mud Mask Purifying and Mattifying with Zinc and Copper by Sephora.

1

1ing

To combat oilyness during summer the basic step is cleansing. Without deep cleansing even if you use a mattifying cream or tons of powder it will not help much, because sebum will still be produced excessively and the pores will be clogged (is this gross? I hope not!).

I had been a fan of clay masks for a long time but this is the best one I have tried so far. Unlike many others, this one is not harsh and overdrying, it leaves the skin smooth and soft with clean pores (goodbye blackheads on your nose! ;)). After applying the mask on a clean and slightly wet face you wait for it to dry and then wet the mask and rub it off with circular motion – the mask works also as a scrub because of the exfoliating granules it contains. It is meant to be used once or twice a week depending on the needs. I cannot imagine living without this product now, it has helped my oily and acne prone skin a lot!

2. Anti-Blemish Solutions Cleansing Foam by Clinique.

2

For everyday or almost everyday cleansing I use the Clinique Anti-Blemish Solutions Cleansing Foam. This product really helps reduce both oilyness and acne. If I need to have perfect makeup all day I use this cleanser beforehand and I can be sure it will do its job. It is a holy grail product for me that I repurchased multiple times and that has never failed me. The big bottle lasts for around 6 months so even though the price tag is quite high I would say it is totally worth it. The product is quite drying so I advise not to use it twice a day, personally I use it only in the morning to prepare my face for makeup. If used too often, it can give the opposite effect because overdried skin will “defend” itself by actually producing more sebum.

3. Anti-Blemish Solutions All-Over Clearing Treatment by Clinique.

3

The All-Over Clearing Treatment by Clinique is a Daytime Moisturizer that makes a perfect base for makeup and leaves the skin smooth and matte. It is not very moisturizing, its main purpose is to mattify the skin, therefore it can be too drying for normal or combination skin but perfect for oily and very oily skin. I use it only for special occasions or for the days when my makeup has to stay the same from day to night. Unlike most of the Clinique or Estee Lauder moisturizers, this one is acne prone skin friendly, because it does not contain Dimethicone – a silicone that breaks many people, including me, out. I never use this moisturizer after using the cleansing foam mentioned above. Both products can be drying, so if combined, they make even my skin dry. However, its a great product to help your makeup stay all day and keep your skin from getting oily, especially because one of the main ingredients is Cyclopentasiloxane – a silicone that can be found as a main ingredient in primers as well.

4. Double Wear Stay-in-Place Foundation SPF 10 by Estee Lauder.

4

Some of You will probably think I am crazy now 😉 One of the heaviest foundations on the market for summer?! I agree, the best face makeup you can use in summer is a bb or cc cream, maybe a light foundation or nothing at all. Unfortunately, there are days when you need to look flawless all day or all night and that is not an easy effect to achieve for a person with very oily skin (and acne scarring for me additionally), especially in the summer weather. On these days I use the Double Wear Foundation beacuse it doesn’t transfer, doesnt melt in the heat, it keeps the skin matte without a mask effect and covers all the traces of blemishes. I have it in the shade 1N1 which is a bit too light for me, but when covered with the darker powder mentioned below, it matches my skin perfectly. It doesn’t come originally with a pump, but I just bought a MAC pump that fits.

5. Superpowder Double Face Powder by Clinique.

5p

5

5ing

The Clinique Superpowder is my all-time favourite. It is a powder/powder foundation that gives a bit o coverage and has a satin-matte, healthy and photoshop-like finish. What I like the most about this powder is that it gives additional coverage and cooperates with almost every foundation that I wear underneath. What I found out about strictly mattifying, sheer powders is that sometimes they tend to separate from the foundation and give this awful melt-like, uneven effect that is much worse than not wearing makeup at all. Because this powder is not strictly (but still) mattifying, it works beautifully with a foundation and gives a bit of a blurred effect. I never touch up my makeup after using this powder, very rarely I just press a porous paper towel on the skin to absorb excess sebum if I’m wearing the makeup for more than ten hours. To apply it, I use the attached sponge that I clean with a disinfectant soap once a week (no jokes with acne ;)). After using the sponge for a while, I replace it with the plain Sephora ones. My shade is 02 matte beige.

Please leave me a comment about your favourite ways to combat shine during summer! Im also very curious about your opinions on the mentioned products, if you have used them!

Thank you for reading, if you liked the post dont forget to follow the blog via email to keep updated about the new posts!