Smashbox bestsellers – worth the hype?

Hello everyone, I hope you’re all good and ready for the new post! I’ve been planning to review the Smashbox bestsellers  for a while now, so finally here it is. The brand that is quite popular, innovative and photoshoot-friendly couldn’t pass unnoticed by me and since I haven’t used any of their products before, I’ve decided to purchase a kit of their cult products to see what the hype is all about (and also because I’m obsessed with minis). Was it worth it?

1. Photo Finish Lid Primer
Smashbox Photo Finish Lid Primer
Smashbox Photo Finish Lid Primer

Honestly, I could end my review of this particular product by saying: it’s a good primer. It’s not bad, it’s not wow. It applies smoothly and keeps eyeshadows from creasing, fading or falling out. It’s simply a good product but at this price mark I prefer to buy the Urban Decay Primer Potion that makes the eyeshadow colors more vibrant. The sample size in the kit is really tiny and lasts only for a few uses, especially because it has a tendency to dry out a bit.

2. Photo Finish Foundation Primer
Smashbox Photo Finish Foundation Primer
Smashbox Photo Finish Foundation Primer

Smashbox Photo Finish primer is supposed to even out the skin, prep it for makeup and make it look gorgeous in pictures. And it absolutely does it’s job. The skin is much smoother, the foundation is much easier to apply and the final effect is a bit photoshop-like. I used it for a night out and my skin looked great even in flash photography. However, it did break me out and after few hours my skin got more oily than usual so I would not repurchase it. If you don’t have oily or acne prone skin this primer might be for you, especially if you’re planning to have your pictures taken.

3. Lip Enhancing Gloss in Illume
Smashbox Lip Enhancing Gloss in Illume
Smashbox Lip Enhancing Gloss in Illume

If you are following my blog (thank you <3) you might have seen this gloss before because I mentioned it in the post about gold accessories. It’s a very pretty classic golden shimmery gloss that has sticky consistency and caramel-cookie scent. I’m not a fan of using it solo (it’s pigmented and the color makes me look pale) but I absolutely adore (yep, that’s the word) how it looks on top of a brown or cherry red lipstick. It makes the lips appear much fuller and the overall effect is kind of sultry and perfect for evening makeup.

5
Smashbox Lip Enhancing Gloss in Illume swatch
4. Limitless Eye Liner in Onyx
6
Smashbox Limitless Eye Liner in Onyx

Although named “eye liner” I’d rather say it’s more like kohl. The pigmentation is very good, it is a true black. The formula is very creamy but once it dries it just stays put. It’s waterproof and even micelar-water-proof – the only possible way to remove it is by using an eye makeup remover that contains oil or an oil itself (for example by Bobbi Brown or The Body Shop ). Those with oily skin or eyelids may want to reconsider this one for the same reason – on days when my skin was feeling more oily it just melted where the flick was leaving me with a black smudge in the corners of my eyes. Not that much fun. The good thing is that it only happened in the summer after many hours of wear and in weather cooler than 30-something degrees it works perfectly. The downside that really bothers me is that it stings my sensitive eyes a little.

7
Smashbox Limitless Eye Liner in Onyx
5. Full Exposure Mascara in Jet Black

Unfortunately I don’t have a closeup of this one because while preparing this post I realized I lost it (and I didn’t weep about it). I don’t have anything positive to say about the mascara – the wand is huge what makes it really difficult to apply but easy to stab yourself in the eye and the formula is kind of runny so it takes forever to dry, giving you a gorgeous panda if your eyes happen to be open. To see a wonderful effect you need to apply several (around five) coats but then after half an hour it’s barely visible again. A person who likes a very natural looking lashes would like this one for sure, but I prefer more almost falsies-like noticeable lashes so it’s definitely not for me.

Summing up, I genuinely like two out of five products from the set (the lid primer and the gloss), other two are okay for certain occasions (the foundation primer and the eye liner) and one is a total no-go for me (the mascara). Would I repurchase any of these? Probably not.

I hope you enjoyed reading! Have you used any of these products before? What do you think of them?

[PL]

Bestsellery Smashbox

Już od dawna planowałam zrecenzować zestaw bestsellerów Smashbox. Ta popularna firma, mająca wiele innowacyjnych produktów i reklamująca je jako odpowiednie do sesji zdjęciowych nie mogła umknąć mojej uwadze. Z racji, że nigdy wcześniej nie używałam ich kosmetyków zdecydowałam się kupić zestaw kultowych produktów i zobaczyć czy faktycznie są warte statusu bestsellerów. I też dlatego, że uwielbiam miniatury.

1. Photo Finish Lid Primer – baza pod cienie do powiek

Szczerze mówiąc mogłabym zmieścić recenzję tego produktu w jednym zdaniu: jest to dobra baza pod cienie. Sprawdza się w swojej roli, ale też nie daje efektu “wow”. Łatwo się aplikuje, zapobiega wałkowaniu się, opadaniu i blaknięciu cieni. Jest to po prostu dobry produkt, ale za tę samą cenę wolę kupić bazę Urban Decay Primer Potion, która dodatkowo “podbija” kolory cieni, powodując, że są bardziej wyraziste. Opakowanie z zestawu ma bardzo małą pojemność i wystarcza tylko na kilka użyć, szczególnie, że baza dość szybko wysycha.

2. Photo Finish Foundation Primer – baza pod makijaż

Baza Smashbox Photo Finish ma za zadanie wyrównać cerę, przygotować ją do nałożenia makijażu i powodować, że będzie on się świetnie prezentował na zdjęciach i faktycznie to robi. Cera jest wyraźnie gładsza, podkład aplikuje się łatwiej, a efekt końcowy przypomina trochę photoshop w realu. Gdy użyłam jej na wieczór, skóra wyglądała bardzo dobrze nawet na zdjęciach z fleszem. Niestety, po kilku godzinach moja cera zaczęła się świecić, a po kilku użyciach mnie “wysypało”, dlatego nie kupię jej ponownie. Jeśli nie macie tłustej cery ze skłonnością do trądziku ta baza może być dla Was, szczglnie jeśli planujecie być fotografowane (lub fotografowani).

3. Lip Enhancing Gloss w odcieniu Illume – błyszczyk do ust

Jeżeli regularnie czytacie mojego bloga (dziękuję <3) pewnie widzieliście już wcześniej ten błyszczyk, ponieważ pojawił się on w “złotym” poście. Jest to klasyczny złoty błyszczyk z drobinkami, posiadający lepką konsystencję i zapach karmelu i ciasteczek.  Nie bardzo lubię używać go solo (jego kolor powoduje, że wyglądam blado), ale za to uwielbiam jak wygląda nałożony na usta pomalowane wcześniej brązową lub wiśniowo-czerwoną szminką. Powoduje to efekt powiększonych ust, a połączenie złota z czerwienią lub brązem jest idealne do makijażu wieczorowego.

4. Limitless Eye Liner w kolorze Onyx

Mimo że kredka ta została nazwana eyelinerem, bardziej przypomina ona kredkę kohl. Jest bardzo mocno napigmentowana, jej kolor to prawdziwa głęboka czerń. Konsystencja jest kremowa, ale gdy tylko kredka zastygnie na powiece to zostanie tam do momentu zmycia makijażu. Jest nie tylko wodoodporna, ale też nie da się jej zmyć przy użyciu płynu micelarnego – konieczne jest użycie płynu dwufazowego lub olejku do demakijażu (np. Bobbi Brown czy The Body Shop). Z tego samego względu osoby z tłustą cerą lub skórą na powiekach mogą dobrze przemyśleć zakup tego produktu – w niektóre dni kredka stopiła mi się w zewnętrznych kącikach oczu zostawiając mnie z czarnymi plamami. Na szczęście stało się to tylko w niektóre letnie dni, gdy temperatura przekraczała 30 stopni, a ja miałam na sobie makijaż przez wiele godzin. Kredka podrażniła też trochę moje wrażliwe oczy.

5. Full Exposure Mascara w kolorze Jet Black

Niestety nie mogę Wam pokazać zdjęcia mascary, ponieważ szukając jej do tego postu zobaczyłam, że ją zgubiłam (i nie płakałam z tego powodu). Nie mam nic dobrego do powiedzenia o tej mascarze – szczoteczka jest na tyle duża, że bardzo trudno jest pomalować rzęsy za to bardzo łatwo jest się dźgnąć w oko, a skład i konsystencja sprawiają, że bardzo długo schnie, przez co możemy zaobserwować ujmujący efekt pandy. Tusz daje świetnie wygląda tylko po nałożeniu wielu warstw (około pięciu), ale niestety efekt ten utrzymuje się tylko tuż po nałożeniu. Osoby lubiące bardzo delikatny makijaż i rzęsy wyglądające naturalnie pewnie byłyby zadowolone z tego produktu, ale osobiście preferuję ekstremalnie wydłużone i pogrubione rzęsy, więc zdecydowanie nie jest to mascara dla mnie.

Podsumowując, jestem naprawdę zadowolona tylko z dwóch produktów z zestawu (baza pod cienie i błyszczyk), kolejne dwa są w porządku na niektóre okazje (kredka i baza pod podkład), a w przypadku mascary jestem zdecydowanie na nie. Raczej nie kupię żadnego z tych produktów ponownie.

Mam nadzieję, że post Wam się podobał i był przydatny! Używałyście kiedyś któregoś z tych produktów wcześniej? Sprawdziły się u Was?

A bit of bling

6
Perfume: Tous Sensual Touch and Estee Lauder Modern Muse

Hello everyone, I hope you are having a great day! Today is the time for a little bit different post than usually because it’s not only about beauty products but about fashion as well.

Please don’t get me wrong – I’m not one of the people who scream BLING BLING with their looks.   I prefer classic colours, classic outfits and nothing too extreme both in fashion and makeup, although I sometimes have one statement piece of the look like a gold necklace or a watch, or a bold red lipstick. I really love the term “timeless elegance” and try to stick to it, of course with respect to current trends. Also, as you probably can tell from my review of the Chanel eyeliner – I do love a touch of gold, especially rose gold.  Recently, I have noticed myself buying more gold pieces than ever for some reason (maybe its the summer vibe, gold tones sparkling on the slightly tanned skin) so I’d like to share with you guys my favourite pieces and recent buys!

Skirt - Fraternity, bold necklace - Zara, chain with heart-shaped pendant - Apart, clutch bag - Parfois
Skirt – Fraternity,  bold necklace – Zara,  chain with heart-shaped pendant – Apart,                     clutch bag – Parfois

I have to admit that the skirt was an impulse buy for me because it was looking so gorgeous on the display, styled with a casual grey blouse that dressed it down. Now I have no idea how to style it to dress it down a little, any ideas (except the grey blouse)? 😉 The clutch bag has been my all time favourite for a while already, it looks awesome with a black, red or navy blue dress.

3big
Shimmering body oil – Sephora, eyeshadows – Sephora and NYX, highlighter – Wibo, Eyeshadow Primer – Urban Decay Primer Potion in Sin, lipgloss – Smashbox, set of lipglosses – Michael Kors

Adding a touch of gold in makeup instead of outfit pieces is much safer and in-the-comfort-zone for me. It mainly gives just a subtle highlight or dewiness. I adore the Michael Kors glosses (and also their names, from left to right: Starlet, It Girl, Celeb). They not only look great, but they are very moisturizing as well. The Smashbox lipgloss is not THAT amazing, but it is almost as good and has an wonderful vanilla-cookie like scent. Urban Decay’s Primer Potion is my absolute favourite eyeshadow primer and the one in champagne colour Sin works well both as a primer and solo. Diamond Illuminator highlighter by Wibo (Wibo is a polish drugstore brand) is one of my recent Youtube-inspired purchases and I am more than happy with it’s and buildable effect, especially considering that it’s ridiculously cheap. I use the eyeshadows as the whole-lid colours for evening makeup as they are gold-brown toned (but separately of course ;)), they are very well pigmented and I haven’t seen any fallout.

I hope you enjoyed a slightly different post!

Do you like to use gold accessories or makeup? What are your favourite pieces?

[PL]

Cześć wszystkim, dzisiaj przyszedł czas na trochę inny post niż zwykle, ponieważ będzie dotyczył nie tylko kosmetyków, ale też trochę mody.

Nie zrozumcie mnie źle – nie jestem jedną z osób, które lubią tandetę i wszystko co się błyszczy. Zdecydowanie wolę tradycyjne kolory i zestawienia bez specjalnych ekstrawagancji, chociaż czasem stawiam na wyraźny element jak złoty naszyjnik lub zegarek albo czerwona szminka. Lubię stwierdzenie “ponadczasowa elegancja” i staram się go trzymać z uwzględnieniem trendów, z lepszym lub gorszym skutkiem.  Jak pewnie możecie poznać po moim poście o eyelinerze z Chanel, bardzo lubię złote akcenty, a szczególnie w odcieniu różowego złota. Ostatnio zauważyłam, że kupowałam więcej złotych rzeczy niż zwykle z jakiegoś powodu (być może to kwestia lata i złotych refleksów od Słońca…?) i chciałabym się z Wami podzielić kilkoma ulubieńcami i ostatnimi zakupami.

Perfumy Tous Sensual Touch i Estee Lauder Modern Muse. spódnica – Fraternity, naszyjnik – Zara, łańcuszek i wisiorek w ksztalcie serca – Apart, torebka wieczorowa – Parfois. olejek do ciała – Sephora, cienie do powiek – Sephora i NYX, rozświetlacz – Wibo, baza pod cienie do powiek – Urban Decay Primer Potion w kolorze Sin, błyszczyk – Smashbox, zestaw błyszczyków – Michael Kors.

Muszę przyznać, że kupiłam spódnicę pod wpływem impulsu, wyglądała pięknie na wystawie połączona z szarą bluzą, która nadawała jej trochę bardziej niezobowiązującego tonu. Teraz nie wiem z czym ją zestawić (oprócz wspomnianej szarej bluzy), żeby nie wyglądała jak kreacja sylwestrowa, więc jeśli macie pomysły będę wdzięczna za komentarze 😉 Kopertówka (chociaż w sumie nie jest to do końca kopertówka) jest moją ulubioną torebką na wieczór, wygląda świetnie w połączeniu z czarną, czerwoną lub granatową sukienką.

Zdecydowanie wolę dodawać złote akcenty w makijażu niż w stroju, jest to dla mnie bezpieczniejsze rozwiązanie w granicach strefy komfortu. Przeważnie dodaje to tylko odrobinę rozświetlenia lub blasku. Uwielbiam błyszczyki Michaela Korsa (i ich nazwy, od lewej do prawej: Starlet, It Girl, Celeb). Nie tylko wyglądają pięknie, ale też bardzo dobrze nawilżają usta. Błyszczyk ze Smashbox nie jest aż tak dobry (ale prawie) i ma cudowny waniliowo-ciasteczkowy zapach. Baza pod cienie Urban Decay u mnie sprawdza się u mnie najlepiej ze wszystkich, których próbowałam, a ta w kolorze Sin (z drobinkami) bardzo dobrze wygląda również solo. Rozświetlacz Diamond Illuminator z Wibo kupiłam pod wpływem pozytywnych recenzji na Youtube i nie zawiodłam się, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że jest śmiesznie tani – spełnia swoje zadanie i można nim budować stopień rozświetlenia od delikatnego po wyraźne. Wspomnianych cieni do powiek z Sephory i NYX używam na całą powiekę na wieczór, ponieważ są to złote brązy, a nie typowy złoty. Są bardzo dobrze napigmentowane i nie zauważyłam osypywania się.

Mam nadzieję, że podobał Wam się taki trochę inny post!

Lubicie nosić złote akcesoria albo elementy makijażu? Jacy sa Wasi ulubieńcy?

Chanel Long-lasting Eyeliner Review

1

Hello world! Today I’d like to tell you about this great product by Chanel that is their Stylo Yeux Waterproof Long-lasting Eyeliner that I have used up recently. I got it a while ago in the shade Or Rose (no. 89) which in french means rose gold. And who doesn’t love rose gold stuff? 😉

2

It was an impulse buy (when I buy Chanel it’s usually an impulse buy) but I couldn’t be more satisfied with the purchase. The eyeliner is just the ideal option to highlight your inner corners of the eyes or just to line your eyes with it all the way to make them pop beautifully and make you look as if you had a good sleep (tried and tested!). It applies very smoothly, doesnt irritate sensitive eyes at all and is indeed 100% waterproof. You can jump into the swimming pool wearing it and it will not go anywhere! And even though it’s completely waterproof it is also very easy to remove with any eye makeup remover so you don’t need to struggle with that. It has an attached sharpener that you can see in the picture. I also love how foolproof it is to use – it takes literally one minute to apply and requires zero skills.There is one downside to it though – if you drop it accidentally or if you are applying it too roughly you can break it easily just like I did (that is why it’s in pieces…) so better be careful since it is quite a splurge. I tried to do a swatch for you guys with the pieces that it fell into and here it is:

3

It is a truly gorgeous highlight shade and although this particular colour was a limited edition you can find many equally stunning shades in their current collection.  Every year a similar gold shade is released for their fall collection. You can see them here:

http://www.chanel.com/en_US/fragrance-beauty/Makeup-Eyeliner-STYLO-YEUX-WATERPROOF-89255

Great formula and beautiful shades make these eyeliners a perfect splurge and I am definitely going to try more colours! I just need to be more careful with it next time…

What are your favourite highlighting products for eyes? What are your favourite Chanel products?